Nowe podatki i opłaty – kolejny kłopot dla przedsiębiorców w dobie pandemii

Nowe podatki i opłaty mogą skutecznie utrudnić walkę z kryzysem gospodarczym i oddalić perspektywę przezwyciężenia jego skutków.
Fot. Shutterstock

Przedsiębiorcy, którzy w czasie pandemii jeszcze uważniej powinni przyglądać się każdej wydawanej złotówce, od początku roku muszą ponosić kolejne obciążenia fiskalne. Nowe podatki i opłaty mogą skutecznie utrudnić walkę z kryzysem gospodarczym i oddalić perspektywę przezwyciężenia jego skutków. Podatek od spółek komandytowych, opłata mocowa czy wzrost płacy minimalnej. Co jeszcze może utrudnić przedsiębiorcom drogę do „ekonomicznej normalności”?

Trudno o optymizm, gdy patrzy się na najnowsze dane ekonomiczne, które opublikował Główny Urząd Statystyczny. Polska gospodarka, po raz pierwszy od blisko 30 lat, jest w recesji. W roku 2020, naznaczonym wiosennym lockdownem oraz późniejszymi restrykcjami, ucierpiało wiele branż, w tym hotelarska, turystyczna czy gastronomiczna. Zamknięcie szkół utrudniło pracę milionom rodziców. Klienci dużo ostrożniej podchodzą do większych zakupów z powodu trudnej sytuacji na rynku pracy.

Liczby? Bezrobocie w grudniu 2020 roku, w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku, wzrosło z 5,2% do 6,2%. Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się skorzystać z „tarcz antykryzysowych”, musieli zapewnić, że nie będą zwalniać pracowników. Ten „okres ochronny” skończy się jednak wiosną.

PKB natomiast zmalało o 2,8%, co przy wzroście o 4,5% w 2019 roku wywołuje niepokój. Martwić szczególnie musi poziom inwestycji, który spadł o 7,6%. Z kolei popyt krajowy zmniejszył się o 3,7%, a konsumpcja indywidualna o 3,1%. Nieco tylko zyskali eksporterzy, bo ok. 0,5%.

Nowe opłaty i podatki – więcej nie tylko za cukier

Koszty tarcz antykryzysowych, które miały pomóc przedsiębiorcom, to według rządowych danych ok. 150 mld zł. Do tego dochodzą wydatki, np. na kluczową w czasie pandemii służbę zdrowia. Skąd brać na to pieniądze? Niestety, z kieszeni podatnika. Nowych (lub zwiększonych) podatków i opłat w 2021 roku będzie około 20, a wśród nich m.in.:

  • opodatkowanie podatkiem CIT spółek komandytowych i niektórych spółek jawnych,
  • zwiększenie limitu przychodów uprawniającego do stosowania obniżonej stawki 9% podatku CIT,
  • wzrost płacy minimalnej do 2 800 zł brutto,
  • podatek cukrowy,
  • ograniczenie ulgi abolicyjnej,
  • droższy prąd w związku z wprowadzeniem opłaty mocowej.

Wzrosnąć mogą też opłaty lokalne, np. za wywóz śmieci czy podatek od nieruchomości.

Czego chcą przedsiębiorcy?

Przedsiębiorcy apelują o wydłużenie czasu stosowania dotychczasowych „rządowych tarcz” oraz takie ich zmodyfikowanie, by pomoc mogła objąć znacznie większą liczbę osób dotkniętych kryzysem. Naprzeciw potrzebom przedsiębiorców wychodzi część samorządów. Na pomoc mogą liczyć np. lokale gastronomiczne w Lublinie. Tamtejsza Rada Miasta zwolniła branżę gastronomiczną z pierwszej raty opłaty za koncesję alkoholową, przesunęła termin opłaty za drugą i trzecią ratę, wprowadziła także symboliczną opłatę (1 gr za m. kw.) za wynajem powierzchni pod kawiarniane ogródki.

Co jeszcze można zrobić dla przedsiębiorców? Sytuacji na rynku pracy na pewno nie poprawi dalszy wzrost płacy minimalnej, a osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą liczą na zawieszenie pobierania choćby części składek ZUS. Nie da się jednak ukryć, że najważniejszym zadaniem jest stopniowe odmrażanie gospodarki – co, jak podkreślają sami przedsiębiorcy – musi odbywać się w odpowiednio dostosowanym reżimie sanitarnym. A to też generuje koszty.

To przedsiębiorcy tworzą polski sukces

Według raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości sektor przedsiębiorstw wytwarza blisko trzy czwarte wartości PKB (72,3%), przy czym małe i średnie przedsiębiorstwa generują blisko połowę (49,1%). Dane jasno pokazują, że bez współpracy z przedsiębiorcami, w miarę szybkie przezwyciężenie pandemicznego kryzysu będzie niemożliwe.

W obecnej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera kwestia stabilności prawa. Wątpliwości natury prawnej przy wdrażaniu kolejnych ograniczeń i obostrzeń dla działalności gospodarczej, a także mało zrozumiałe kryteria luzowania restrykcji wprowadzają dodatkowe zamieszanie. Zasady zamykania bądź otwierania kolejnych branż muszą być jasne, a decyzje w tej sprawie muszą być podejmowane w przejrzysty sposób z uwzględnieniem interesów i potrzeb przedsiębiorców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts
Czytaj więcej

W pandemii nie nadążamy za potrzebami rynku pracy

Rozmowa z adwokatem Joanną Torbé, ekspertem BCC ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, przewodniczącą Zespołu Roboczego ds. Legalizacji Pobytu i Zatrudniania Cudzoziemców działającego przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorstw.